Kontynent

radekg Cienie Esteren 0 Comments

Informacje na temat Kontynentu są nie tylko skąpe ale i sprzeczne. Tereny Kontynentu rozpoczynają się za zachodnią granicą królestwa Reizh (czyt. Rajc), za górami Asgeamar (czyt. Asgemar). Jedyną drogą, zdającą się dawać jakiekolwiek szanse przeżycia jest przełęcz Gaos-Bodhar, jednak większość Warigali odmawia prowadzenia podróżników dalej.

Po drugiej stronie gór Asgeamar, aż po następne góry Karnova (czyt. Karnowa), znajduje się bagnista kraina zwana Simahir (czyt. Simair). Poprzecinana jest wieloma strumykami, trzema rzekami i ich dopływami, spływającymi do najbliższego Oceanu. Mówi się, że pogoda jest tu najwilgotniejsza z całego kontynentu, niebo cały czas okryte chmurami, a ziemia ciągle przemoknięta od deszczów, które zdają się nigdy nie kończyć. Mimo wszystko, o przychylność mieszkańców tego terenu zabiegają dwa mocarstwa, związane ze sobą odwieczną wojną: Konfederacja oraz Teokracja.

Z Konfederacji wywodzą się Magistycy. Życie w niej zorganizowane jest wokół miast-fabryk, zwanych Nòdsami i wszyscy, którzy nie pracują w którejś z nich, dostarczają im materiał do przetwarzania. Wszystko w imię postępu i nauki! Nòds’y to potężne fortece, dużo większe od miast Trzech Królestw. Cuda, które można zobaczyć w tej krainie to np. domy ze szkła, w których zawsze jest jasno i ciepło lub latające barki, które przemierzają niebo przewożąc materiały, czy też wielkie maszyny potrafiące zmieniać krajobraz. Niektórzy twierdzą jednak, że poza miastami kraina złożona jest z wyschniętych koryt rzecznych i jałowych ziem.

Na terenie drugiego z mocarstw – Teokracji, znaleźć można miasta-klasztory, zbudowane wokół gigantycznych katedr, których iglice sięgają nieba. Wszyscy żyją w nich według praw Twórcy, a dzień podzielony jest na sześć wielkich modlitw, na które wzywa dźwięk dzwonów z brązu słyszalny aż po horyzont. Architekci, administratorzy, żołnierze są szkoleni w wyspecjalizowanych, teokratycznych szkołach. Na północy mocarstwo ściera się z barbarzyńskimi plemionami, które nie przyjęły wiary w Jedynego ale główne siły skoncentrowane są na południowej granicy z Konfederacją.

Niektórzy podróżnicy, którzy powrócili z ziem Kontynentu twierdzą jednak, że nic tam nie ma, prócz kliku osad prostych ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *